French (Fr)Polish (Poland)English (United Kingdom)
Poniedziałek, 23 Paź 2017
 
 
Głos Pomorza - informacje dla Kępiczan
To nie bakteria, tylko usterka. Lęborska pływalnia była nieczynna przez kilka tygodni PDF Drukuj
Wpisany przez Głos Pomorza   
Sobota, 26 Kwiecień 2014 10:59
Lęborska pływalnia była nieczynna przez kilka tygodni. Mieszkańcy obawiają się, czy nie doszło do skażenia wody bakteriami. Dyrekcja zapewnia, że to tylko usterka, choć poważna.

Pływalnia będzie czynna w przyszłym tygodniu.

Poważna awaria na kilka tygodni zamknęła miejską pływalnię Rafa. Mieszkańcy obawiają się, że mogło dojść do zanieczyszczenia wody, co mogło być groźne dla pływających. W tej sprawie pojawiło się mnóstwo spekulacji. Postanowiliśmy rozwiać wątpliwości, bo do naszej redakcji wpłynęło kilka maili od zaniepokojonych lęborczan.

– Na basenie pękł jeden z filtrów – pisze jeden z naszych czytelników z Lęborka. – Złoże z całym syfem dostało się do wody. Podobno dyrektor basenu zaniedbał sprawę terminowych wymian złóż w dwóch ogromnych filtrach umiejscowionych w podziemiach basenu. Złoża powinny być wymieniane planowo co dwa lata. Robi to specjalistyczna firma. Zazwyczaj powinno się to robić w okresie przerwy technologicznej latem.

Teraz podobno od ośmiu lat nie były wymieniane złoża filtrów. Miasto winno złożyć do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez dyrektora Centrum Sportu i Rekreacji za niedopełnienie obowiązków służbowych oraz za "możliwość sprowadzenia niebezpieczeństwa utraty zdrowia oraz życia przez korzystających z basenu”. Jeżeli to się w najbliższym czasie nie stanie, sam złożę takie zawiadomienie. Poza tym wszyscy właściciele prywatnych szkół pływania, którzy mają podpisane umowy o najem torów pływackich od CSiR, powinni wystąpić z żądaniem odszkodowania od dyrekcji CSiR w Lęborku– uważa mężczyzna.

Marian Borek, dyrektor Centrum Sporu i Rekreacji w Lęborku, przyznaje, że awaria była poważna.
– W filtrach na dużym basenie znajdują się trzy kolektory – mówi dyrektor. – Czę­ści składowe wykonane są z plastiku. W jednym z nich nastąpiła awaria. Piasek ze złoża dostał się do niecki basenowej.

Zdecydowaliśmy się na wymianę złóż w trzech kolektorach, tak dla pewności. Elementy trzeba było sprowadzić z Hiszpanii. Dlatego tak długo to wszystko trwało. I dementuje, że awaria mogła być niebezpieczna. Zaprzecza też, że mogło dojść do jakichś zaniedbań.

– Filtry czyści się w ten sposób, że puszcza się wodę w odwrotnym kierunku – mówi dyrektor i zapewnia, że pływalnia będzie czynna lada dzień.

– Może będzie to wtorek, może środa. Woda napuszczona jest od tygodnia, ustabilizowaliśmy już jej temperaturę i skład chemiczny. W piątek były też u nas pracownice Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, które pobrały próbki do badan laboratoryjnych, od ich wyniku zależy ponowny termin otwarcia pływalni. Co do zajęć, dyrektor wyjaśnia, że kluby sportowe korzystają teraz z pływalni w Redzikowie lub Bytowie.

– Nie płacą nam z góry, tylko za wykorzystane godziny, tak samo dzieje się ze szkołami – mówi.

Więcej na GP24.PL

Zmieniony: Sobota, 26 Kwiecień 2014 10:59
 
10 lat w UE: Morzem kusimy turystów PDF Drukuj
Wpisany przez Głos Pomorza   
Piątek, 25 Kwiecień 2014 15:00
Zachodniopomorski Szlak Żeglarski to jedna najważniejszych inwestycji turystycznych w naszym regionie sfinansowanych z funduszy UE. Ale turystyka to nie tylko obiekty, to również promocja i ciekawe pomysły.

10 lat w UE: Morzem kusimy turystów

Minione dziesięć lat to była wielka szansa dla turystycznego rozwoju Pomorza i w dużej mierze ją wykorzystaliśmy - mówi Jarosław Lichacy, prezes Darłowskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej. - Zachodniopomorski Szlak Żeglarski, dzięki któremu powstała sieć marin to tylko jeden z najbardziej spektakularnych przykładów inwestycji poprawiających naszą infrastrukturę. Wszystkich wymienić oczywiście nie sposób, ale nie możemy zapominać o jednym: Najważniejsza w tej branży jest komunikacyjna dostępność regionu - podkreśla nasz rozmówca.

- Wakacje rozpoczynają się bowiem od wyjścia z domu. Na to, jak turysta będzie wspominał wypoczynek, wpływ ma również jakość jego podróży. Jeśli będzie jechał po dziurawych drogach, to najprawdopodobniej więcej w to samo miejsce nie przyjedzie. Tak więc w mojej ocenie wśród najważniejszych inwestycji dla branży turystycznej, drogi są co najmniej na równi z budową i modernizacją obiektów. Dlatego tak ważne jest to, co już udało się zrobić, jak choćby droga S3, drogi dojazdowe i nawet najmniejsze uliczki w samych miejscowościach nadmorskich.

- Oczywiście dużo jest jeszcze do poprawy, ale nie zapominajmy, że dla naszego regionu inwestycje drogowe mają podwójną wagę - dodaje Arkadiusz Klimowicz, burmistrz nadmorskiego Darłowa, który zadowolony jest, że w ostatnich latach, dzięki unijnym dotacjom udało się całkowicie odmienić wszystkie trzy drogi dojazdowe do miasta Króla Eryka. Chodzi o trasę od strony Sławna, od strony Koszalina (tu prace jeszcze trwają) i wreszcie drogę krajową od strony Karwic. - Na tym nie koniec. Dzięki dotacjom z programu rybackiego poprawiamy też dojazd do naszego portu. W ten sposób już w przyszłym roku zamkniemy kluczową dla miasta inwestycję - budowę obwodnicy ułatwiającej w sezonie dojazd nad samo morze - dodaje gospodarz Darłowa.

Specjaliści z branży turystycznej podkreślają, że niezwykle istotne dla naszego regionu są również najdrobniejsze inwestycje na obszarach wiejskich. - Nie było przecież programu adresowanego typowo do branży turystycznej, ale bardzo tutaj pomógł Program Rozwoju Obszarów Wiejskich. To z niego gminy finansowały budowę ścieżek rowerowych, terenów rekreacyjnych, czy też pomostów widokowych na jeziorach i przystani kajakowych na rzekach - wylicza Jarosław Lichacy.

Strategia promocyjna naszego regionu z pewnością w najbliższych latach się nie zmieni. Chcemy przyciągać turystów nie tylko coraz lepszą bazą, ale przede wszystkim pokazywać też miejsca poszukiwane przez coraz bardziej wymagających turystów.

- Właśnie temu ma służyć niebanalna promocja - podkreśla Jarosław Lichacy. - Chodzi tutaj nie tylko o udział w targach i wystawach. W powiecie sławieńskim świetnie przyjął się na przykład pomysł wycieczek autokarowych po regionie - tak zwanym Regionalbusem. To oferta dla mieszkańców, którzy często podkreślają, "że u nas to nie ma nic ciekawego”. A to oczywiście nieprawda. Jeżeli sami mieszkańcy będą mieli przekonanie, że żyją w ciekawej okolicy, to przekonają do tego również przyjezdnych. Temu ma służyć między innymi Regionalbus.

Szlak żeglarski

Projekt "Zachodniopomorski Szlak Żeglarski - sieć portów turystycznych Pomorza Zachodniego” obejmuje budowę infrastruktury sieci portów i przystani jachtowych w otoczeniu Zalewu Szczecińskiego, w Szczecinie oraz na wybrzeżu Bałtyku. Trasa Szlaku leży na głównej drodze wodnej prowadzącej ze stolicy Niemiec - Berlina poprzez Bałtyk do Skandynawii. Wartość projektu przekroczyła 93 miliony złotych, w tym dotacja UE ponad 35 milionów.

Opinia
Katarzyna Szłapka, kierownik Centrum Biznesu w Koszalinie


Branża turystyczna jest z pewnością jedną z tych, które najbardziej skorzystały z unijnego wsparcia. Projekty w tym zakresie realizowały przecież samorządy, stowarzyszenie, organizacje turystyczne, ale też pojedynczy przedsiębiorcy.

Dziś często nie dostrzegamy, że w otaczającym nas krajobrazie większość inwestycji i zmian zaistniało dzięki dotacjom płynącym z UE. To po prostu nasza codzienność. To drogi, oczyszczalnie, odrestaurowane zabytki, nowe technologie, oddziały ratownictwa medycznego, pracownie komputerowe w szkołach, czy setki wydarzeń kulturalnych i gospodarczych. To, jak wykorzystujemy środki unijne w niektórych dziedzinach to inna bajka, ale chyba trudno by było sobie teraz wyobrazić jak wyglądałaby nasza rzeczywistość bez tego wszystkiego. Dziś nawet niegdysiejsi przeciwnicy wejścia do UE przyznają, że w dotychczasowym bilansie jednak więcej skorzystaliśmy. I to właśnie dzięki decyzji którą społeczeństwo podjęło ponad 10 lat temu.

Pół miliarda na plaże
Rozmowa z Tomaszem Bobinem, dyrektorem Urzędu Morskiego w Słupsku.


– Ile pieniędzy z Unii Europejskiej wydał Urząd Morski w ostatnich latach na ratowanie brzegów morskich w naszym regionie?
– Realizujemy potężne projekty i łącznie na ratowanie brzegów morskich wydaliśmy już około pół miliarda złotych. Chodzi tu o odcinki plaż w Kołobrzegu, na mierzei jeziora Kopań, przy Centralnym Poligonie Sił Powietrznych w Wicku Morskim i Ustce i dalej na odcinku Ustka-Rowy. Ostatni z tych projektów realizujemy na odcinku Pobrzeża Koszalińskiego.

Warto w tym miejscu podkreślić, że nie jest to ratowanie brzegów dla samego ich ratowania. Projekty mają też sprawić, że fizycznie przybędzie nam plaż, które są cyklicznie wypłukiwane przez morze. Jak wielkie to ma znaczenie dla turystyki widać chociażby na przykładzie Kołobrzegu, gdzie zdecydowanie poszerzyła się plaża. Od razu nakręciło to koniunkturę turystyczną.

Przy okazji dodam, że dzięki unijnym dotacjom wyczyściliśmy też brzeg z zalegających tam niewybuchów. Okazało się bowiem, że saperzy mieli pełne ręce roboty.

– Inwestujecie też w portach?
– Tak. Z programów rybackich realizowaliśmy projekty poprawiające stan nabrzeża w portach w Darłowie i Ustce. Inwestujemy też w przystanie rybackie w Ustroniu Morskim i Chłopach. To także ma niebagatelny wpływ na turystykę, bo przyjeżdżający nad polskie morze oczekują infrastruktury na coraz wyższym poziomie. Dzięki tego typu inwestycjom nakręcają się też kolejne projekty realizowane przez przedsiębiorców lub samorządy. To jak naczynia połączone.

– Czym środkowe wybrzeże może konkurować z innymi nadbałtyckimi regionami?
– Wciąż mamy mnóstwo dziewiczych odcinków wybrzeża, gdzie nawet w środku sezonu możemy odetchnąć pełną piersią, bez przebijania się przez plażowiczów rozłożonych ręcznik przy ręczniku. To jest z pewnością nasza siła, ale z drugiej strony musimy też dbać o rozwój chociażby podstawowej infrastruktury. Turysta musi czuć, że gospodarzom danego miejsca zależy na jego wygodzie i zależy też na jego pozytywnych wrażeniach.

Największa inwestycja po wojnie

Umacnianie brzegu na mierzei jeziora Kopań to największa w powojennej historii Polski inwestycja w zakresie ratowania brzegów morskich. Ostateczny koszt prac budowlanych zamknie się w kwocie 93 milionów złotych.

Dokończono budowę wału przeciwsztormowego na długości 830 metrów, tak by łączna jego długość przekroczyła 5 i pół kilometra. Poza tym rozebrano istniejące falochrony, a w ich miejsce powstają nowe o długości 1330 metrów (zlokalizowane będą w odległości 100-1200 metrów od linii brzegowej).

Poza tym zbudowano też nowe ostrogi brzegowe (53 sztuki pali drewnianych wbijanych w dno prostopadle do brzegu na długości 110 metrów w głąb morza – na 7-kilometrowym odcinku wybrzeża).

Więcej na GP24.PL

Zmieniony: Piątek, 25 Kwiecień 2014 15:00
 
Budowa Centrum Aktywności Lokalnej w Kępicach nabiera tempa PDF Drukuj
Wpisany przez Głos Pomorza   
Czwartek, 24 Kwiecień 2014 14:59
Trwają prace adaptacyjne w Centrum Aktywności Lokalnej. Placówka powstaje w części obiektu, w którym mieści się remiza Ochotniczej Straży Pożarnej.

Prace przy budowie Centrum Aktywności Lokalnej w Kępicach postępują. Teraz trwa adaptacja pomieszczeń.

Placówka zajmie część budynku, którego budowa rozpoczęła się jeszcze w 2006 roku z myślą o gminnym centrum ratownictwa. W zamyśle ówczesnych władz gminy miał to być obiekt łączący funkcje straży pożarnej i ratownictwa medycznego. Budynek w stanie surowym stanął dość szybko, ale na jego dokończenie i wyposażenie nie wystarczyło środków. Pod koniec 2011 roku gminie udało się ukoń­czyć część przeznaczoną dla straży pożarnej. Pomiesz­czenia zajęła miejscowa Ochotnicza Straż Pożarna, która jest wpisana do Krajowego Systemu Ratowniczo--Gaśniczego, co oznacza, że jednostka musi być stale gotowa do interwencji.

Ukończenie części przeznaczonej dla strażaków kosztowało ponad pół miliona złotych. Gminie Kępice udało się wówczas znaleźć pieniądze od sponsorów, m.in. od Nadleśnictw Warcino i Dretyń, a także od Komendy Wojewódzkiej Pań-stwowej Straży Pożarnej. Problem pozostał, skąd wziąć środki na dokończenie pozostałej części obiektu i co ma w nim być?

– Stwierdziliśmy, że najlepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie tam centrum aktywności lokalnej. Prowadzone mogłyby tam być zajęcia kulturalne i rekreacyjne, z domieszką edukacji społecznej – mówi Magdalena Gryko, burmistrz Kępic.

Na dokończenie budowy gmina napisała wniosek o unijną dotację z Programu Operacyjnego Po Ryby, który prowadzi Słowińska Grupa Rybacka. Po raz kolejny udało się też znaleźć sponsorów. Gmina otrzymała 100 tys. zł darowizny z garbarni Kegar w Kępicach i 20 tys. zł od Nadleśnictwa Warcino. Część tych pieniędzy przeznaczono na wstawienie okien, a pod koniec tegorocznej zimy budynek podłączono do miejskiej sieci ciepłowniczej.

– Obecnie skupiamy się na adaptacji pomieszczeń, które będą służyć celom kulturalnym i rekreacyjnym. A pomysłów jest sporo – oznajmia burmistrz Gryko.

W tej części budynku zaprojektowano m.in. salę tradycji, salę komputerową (z internetem), wypożyczalnię rowerów. Na piętrze znajdzie się sala fitness, minisiłownia, pokój trenera. Będzie się tam również znajdować sala zebrań gminnych. Zaplanowano tam również kuchnię wraz z aneksem.

Zarówno na parterze budynku, jak i na piętrze będzie też zaplecze sanitarno-higieniczne. Prace mają być zakończone w tym roku.

Więcej na GP24.PL

Zmieniony: Czwartek, 24 Kwiecień 2014 14:59
 
W środę w "Głosie": Wątrobę będą leczyć w słupskim szpitalu PDF Drukuj
Wpisany przez Głos Pomorza   
Czwartek, 24 Kwiecień 2014 07:00
W słupskim szpitalu rozpocznie się leczenie chorych z przewlekłym zapaleniem wątroby typu B i C. Do tej pory pacjenci musieli jeździć na uciążliwą terapię do Gdańska.
Zmieniony: Czwartek, 24 Kwiecień 2014 07:00
 
Szansa na ścieżkę na przy ul. Kołłątaja w Słupsku PDF Drukuj
Wpisany przez Głos Pomorza   
Środa, 23 Kwiecień 2014 17:59
Ścieżka rowerowa biegnąca wzdłuż ulicy Kołłątaja czeka na remont. Dziurawą ścieżkę mogą załatać pieniądze z akwaparku.
Zmieniony: Środa, 23 Kwiecień 2014 17:59
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 7 z 189