| Student nie musi wiedzieć. I tak zda. Afera indeksowa |
|
| Wpisany przez Administrator |
| Środa, 09 Marzec 2011 06:57 |
|
- Chodzi o to, bym nie zniżał poziomu, ale mniej wymagał – napisał do nas wykładowca z Warszawy. Śmiało można powiedzieć, że w Polsce wybuchła afera indeksowa. Po naszej publikacji na temat praktyk, do których zdaniem jednego z wykładowców miało dochodzić na Politechnice Koszalińskiej, studenci i wykładowcy z uczelni w całej Polsce zabrali głos. Przypomnijmy: w czwartek na debacie w Galerii Scena Mikołaj Iwański, były pracownik PK oświadczył, że otrzymałem telefon od dyrektora instytutu, że ktoś wpisze zaliczenia studentom, których oblał. Temat poruszyły media ogólnopolskie i... posypała się lawina skarg od studentów i samych wykładowców. Jeden z wykładowców na warszawskiej uczelni napisał do nas, że to problem w skali kraju. "Studenci nauczani w trybie zaocznym otrzymywali dofinansowanie z programu europejskiego. W ramach swojego przedmiotu wymagałem dosyć kompromitującego minimum - części programu biologii szkoły ponadgimnazjalnej. źródło: gk24.pl
|
| Zmieniony: Niedziela, 10 Kwiecień 2011 09:04 |