przeważnie zatrudnia parę osób... pracownicy muszą mieć zapewniony odpowiedni standard... bo wiadomo urzędy lubią robić naloty na małych... bo są łatwym łupem... dużego nie opłaca się atakować bo ma spore zaplecze finansowe i dobrych prawników... tak ,że mały przedsiębiorca musi cały czas mieć się na baczności... prawda jest taka... że to właśnie ten mały sklepik zmusza dużą sieć do trzymania cen na odpowiednio niskim poziomie... ostatnio była głośna afera marketów budowlanych ,które uczestniczyły wspólnie z producentami farb w zmowie cenowej... tak samo może być z każdym produktem... o ile u władzy zostaną tylko sieci... wtedy można sprzedać coś wartego 2 zł za 5zł i powiedzieć jeszcze ,że jest niesamowita promocja bo normalnie kosztowałoby 6zł... taka jest właśnie niestety nasza przyszłosć... ale są też plusy... będziemy mniej kupować... mniej jeść... mieć lepszą linię... czego wam wszystkim życzę... Pozdrawiam:D
tak jak ostatnio byłem w biedronce... i patrzyłem na meble, kwiaty, odzież obok stoiska z warzywami przypomniała mi się anegdota ,że jak jest coś do wszystkiego, to jest to do niczego... produkty jakościowo maja raczej z niższej półki... co się tyczy drobnego sklepikarza... to przeważnie to co się nie sprzeda a jest po terminie je rodzina... czyli są to raczej towary sprawdzone ,zresztą sprzedawca odpowiada własnym nazwiskiem za markę i jakość oferowanych produktów...
wiem tylko tyle ,że gdyby nie to ,że traktowanie ludzi zamiast przynosić względnie większą wydajność (swoisty obóz pracy) przynosiło dramatyczne wyniki marketingowe (ludzie dla zasady tam nie kupowali słysząc o losie pracowników- zaś nauczyciele chcąc dyscyplinować krnąbrnych uczniów straszyli ich ,że jak nie wezmą się do roboty to skończą właśnie w biedronce)...po dziś dzień by się nic nie zmieniło w kwestii traktowania ludzi... co się zaś tyczy cen... ok ceny w Biedronce są niższe... ale tak... mięsa tam dla rodziny nie kupię... zresztą tu analogia z Polo marketem...
hehe... powiem wam szczerze ,że cała ta awantura z biedronką ogromnie mnie cieszy... rozumiem gdyby Jeronimo Martins wybrało sobie nasze Kępice na centrale tudzież centrum dystrybucji na Polskę... mógłbym wtedy powiedzieć ,że pana boga za pięty chwyciliśmy... ale niestety tak nie jest... ma tu powstać tylko sklep... parę razy wertowałem to forum... i wstrzymywałem się z dodawaniem komentarzy z racji ,że będzie brakowało mi obiektywizmu w sprawie... żona kuzyna ponad dekadę temu zaczynając swoją karierę zawodową miała nie najciekawsze wspomnienia z Biedronki... teraz się ponoć zmieniło... o ile... nie wiem... bo nie mam nikogo kto by tam aktualnie pracował...
Tak dla BIEDRONKI,a ci "sklepikarze" będą zmuszeni opuścić ceny ,bo ceny mają po zbóju fest w porównaniu chociaż by z cenami żywności w Słupsku
Cytuję Vanessa:
Niech ktoś z jajami zrobi listę poparcia dla Biedronki!!! Przecież to szansa dla miasta /praca i dochody do budżetu z podatku/, a to, że trzech sklepikarzy się obawia konkurencji, to nie powód do ograniczania rozwoju całego środowiska.
brawo popieram w 100%!!! a po głosach widać, że oddają je chyba sami sklepikarze lub ich rodziny hehe
Szansą dla miasta mogą być nowe mieszkania,rozwój przedszkola i szkół ,a nie kolejny sklep spożywczy w którym Panie pracują za śmieszne pieniądze.
pracują za śmieszne pieniądze ale jakoś chętnych nigdy nie brakuje. powstanie biedronki ma się nijak do rozwoju mieszkań i przedszkoli, a przynajmniej jakieś pieniądze dla gminy
ciekawe skąd budżet Państwa będzie brał pieniądze jeśli wszystkie będą trafiać do właścicieli którzy nie mieszkają w Polsce a właścicielem biedronki jest Portugalczyk trochę patriotyzmu pomyślmy o naszych naszych dzieciach oni potrzebują lepszych szkół przeszkoli hal sportowych
Jak polacy takie dupy, że sami zainwestować nie potrafią to niech zagraniczni inwestują. zawsze to dodatkowe pieniądze dla gminy no i praca, może nie z najwyższej półki ale zawsze jakaś. A co za najniższą krajową to już tak źle? to czemu w urzędzie kolejka bezrobotnych, żeby sprzątać ulice? Na pewno sporo chętnych i do takiej pracy by się znalazło. ale przede wszytskim w końcu stara stołówka garbarska przestałaby straszyć! a jeśli nie biedronka to niech przynajmniej budynek zburzą, bo jak się wieżdża pociągiem do kępic to po prostu wstyd!
Biedronka.Na dwóch krańcach po jednym dużym sklepie i wszystko. Reszta zginie, a my rano po bułki biegniemy kilometr. Nieźle.Mięsa i tak w Kępicach nie można kupić. Trzeba wielkiej odwagi i niefrasobliwości żeby kupować je w Polo.
Jak będą dalej tak windować ceny do góry to zginą nawet jeśli biedronka nie powstanie... a jeśli chodzi o odwagę kupowania w polo, to dziwnym trafem nikt jeszcze z powodu ich towaru w kępicach nie umarł
Szansą dla miasta mogą być nowe mieszkania,rozwój przedszkola i szkół ,a nie kolejny sklep spożywczy w którym Panie pracują za śmieszne pieniądze.
W Kępicach brakuje działek budowlanych, tymczasem pod Warcinem gmina posiada kilka hektarów gruntów przy samej szosie.Poprzedniej Radzie zabrakło woli by uzbroić teren i działki sprzedać, może za tej kadencji się to uda.
+2#12Kapitał zagraniczny lepszy niż żaden —
Normalny2011-01-31 19:34
Może i Portugalczyk będzie czerpał zysk, dopóki inwestuje to dobre dla gminy. Jak nie ma lepszych kandydatów wolę Portugalczyka niż straszącą ludzi budę. Ostatecznie patriotyzmem też powinni wykazać się lokalni sklepikarze i konkurować z biedronką. Jeśli nie ceną -to relacjami z klientem i swoimi pracownikiami - tak by Kępiczanie kupowali bo ich lubią i szanują ....
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Kępice.INFO nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze wulgarne, obraźliwe lub łamiące zasady cywilizowanej dyskusji będą usuwane.
Komentarze
Cytuję Vanessa:
brawo popieram w 100%!!! a po głosach widać, że oddają je chyba sami sklepikarze lub ich rodziny hehe
pracują za śmieszne pieniądze ale jakoś chętnych nigdy nie brakuje. powstanie biedronki ma się nijak do rozwoju mieszkań i przedszkoli, a przynajmniej jakieś pieniądze dla gminy
Jak polacy takie dupy, że sami zainwestować nie potrafią to niech zagraniczni inwestują. zawsze to dodatkowe pieniądze dla gminy no i praca, może nie z najwyższej półki ale zawsze jakaś. A co za najniższą krajową to już tak źle? to czemu w urzędzie kolejka bezrobotnych, żeby sprzątać ulice? Na pewno sporo chętnych i do takiej pracy by się znalazło.
ale przede wszytskim w końcu stara stołówka garbarska przestałaby straszyć! a jeśli nie biedronka to niech przynajmniej budynek zburzą, bo jak się wieżdża pociągiem do kępic to po prostu wstyd!
Jak będą dalej tak windować ceny do góry to zginą nawet jeśli biedronka nie powstanie...
a jeśli chodzi o odwagę kupowania w polo, to dziwnym trafem nikt jeszcze z powodu ich towaru w kępicach nie umarł
W Kępicach brakuje działek budowlanych, tymczasem pod Warcinem gmina posiada kilka hektarów gruntów przy samej szosie.Poprzedniej Radzie zabrakło woli by uzbroić teren i działki sprzedać, może za tej kadencji się to uda.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.